Wiele osób podejmuje dzisiaj negocjacje wynagrodzenia w pracy. Tego typu działania dotyczą albo starań o nową pracę (i wtedy negocjacje dotyczą kwestii jak najwyższego wynagrodzenia) albo starań się o podwyżkę w pracy dotychczasowej. W obu przypadkach negocjowanie wynagrodzenia najczęściej wiąże się z ogromnym stresem. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że nie zawsze negocjowanie wypłaty czy negocjowanie podwyżki to ogromny stres. Wcale tak nie musi być. Jedno jest pewne – na pewno trzeba walczyć o swoje. A prawdopodobnie gdy to zrobimy, szef będzie nas traktował bardzo poważnie. Koniecznie musimy więc zwrócić na to uwagę i przełamać się. Na pewno nam się to opłaci. A nigdy się o tym nie dowiemy, gdy rzeczywiście nie spróbujemy.
Najważniejsze jest posiadanie odpowiedniego podejścia. Na pewno nie możemy patrzeć na naszego obecnego czy przyszłego pracodawcę jako na osobę, które robi nam łaskę, z tego powodu, że nas zatrudnia. Wcale tak nie jest i jest to na pewno błędne myślenie. Gdy walczymy o swoje (o pracę, wynagrodzenie itd.) postrzegajmy siebie jako „produkt, który musimy dobrze sprzedać”. Trzeba pokazać pewność siebie i przede wszystkim wiarę w to, że naprawdę wiele potrafimy i że będziemy odpowiednimi pracownikami. Przecież pracodawca nam płaci, a my oferujemy mu jakiś wysiłek. A więc jest to coś na zasadzie wymiany towarowej.
Negocjowanie wartości dochodu najlepiej aby miało miejsce wtedy, gdy jesteśmy pewni co do tego, że pracodawca albo chce nas zatrudnić albo po prostu nas ceni (gdy już u niego pracujemy). Na pewno negocjowanie nie ma sensu wtedy, gdy wynagrodzenie jest już z góry ustalone. Istotne jest oczywiście przygotowanie do negocjacji. Każdy musi bardzo dobrze wiedzieć jakich argumentów użyć. Przyda się tu na pewno pewność siebie i stanowczość.