Myślisz, że słaby z Ciebie negocjator? Chcesz mieć w sobie to „coś”, co pozwoli Ci przekonać daną osobę do ustępstwa, które jest po Twojej myśli? Dobrzy negocjatorzy tak naprawdę nigdy się z tym nie rodzą. Oczywiście, niektórzy mają do tego większy, niektórzy mniejszy talent. Nie zmienia to jednak faktu, że negocjowanie cen to coś, czego można się nauczyć. Konieczne jest jednak to, aby poznać kilka bardzo istotnych zasad. Nie jest to jednak trudne. Techniki negocjowania i zasady negocjowania cen są dzisiaj łatwo dostępne. Każdy może w dowolnym momencie sięgnąć do różnych profesjonalnych źródeł na ten temat, by jak najwięcej dowiedzieć się na taki temat jak negocjowanie cen.

Początkujący negocjatorzy muszą poznać oczywiście podstawy. Idąc do sklepu, np. ze sprzętem gospodarstwa domowego można zastosować kilka prostych zasad. Jedną z nich jest „zasada na pusty portfel”. Negocjator mówi do sprzedawcy „Kupiłbym ten mikser, który kosztuje 250 zł, ale w portfelu mam tylko 200 zł”. Ta zasada jest bardzo skuteczna i często przynosi pozytywne skutki. Inna technika negocjowania to tzw. technika na lepszą ofertę. Mówimy, że coś kosztuje w konkurencyjnym sklepie np. 20% mniej. Oczywiście, nie chodzi o kłamanie. Najlepiej posprawdzać ceny w innych sklepach i najlepiej, aby nasz komunikat był wiarygodny. W przeciwnym razie sprzedawca może szybko dojść do tego, że po prostu kłamiemy.

Jak negocjować w inny sposób? Można w procesie negocjowania przywołać inną osobę, np. męża. Mówimy wtedy: „Jeżeli wydam tyle pieniędzy na ten ekspres do kawy, to mąż nie da mi żyć”. Często stosowana technika negocjowania to „technika na później”. Możemy ją zastosować, ale tylko w momencie, gdy mamy na to czas. Chodzi o to, że prosimy danego sprzedawcę o to, aby rozważył możliwość udzielenia rabatu i zaznaczamy, że wrócimy do sklepu na następny dzień. Prawdopodobnie sprzedawca nam ulegnie i nierzadko nastąpi to właśnie w tym momencie. I wreszcie „technika na rezygnację” – chodzi o zmianę zdania w ostatniej chwili. Kupujemy daną rzecz za wystawioną cenę, jednak w momencie gdy sprzedawca pakuje nam konkretny produkt, my zmieniamy zdanie i stwierdzamy, że jednak nie kupimy tej rzeczy, ponieważ to przemyśleliśmy i stwierdziliśmy, że po prostu nas na to nie stać.